To działo się kilka dni temu ... wtedy pierwszy raz postawiłam łapę na terenie watahy. Byłam mała, mojej watasze panowała wojna, nie miałam siły uciekłam, nie wiedziałam czy moja rodzina jeszcze żyje. Wędrowałam latami w poszukiwaniu schronienia, aż znalazłam bardzo magiczny las, wszędzie rosły przeróżne kwiaty, we wszystkich kolorach świata, Nagle usłyszałam jakiś szelest .... Ze krzaków wyszedł wilk.
- Witaj, jestem .......
< Dokończy ktoś? proooszeeeeee ... :3 >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz