środa, 19 czerwca 2013

Od Calvariama - CD historii Danielle


Mam nadzieje, że Flosh nauczy się czegoś od Danielle. Może i alfa młodsza, ale mądrzejsza.
- To nic takiego. Mała jeszcze jest. Musi się wiele nauczyć. - powiedziała. - Co do pytania, tak mam. Zechcielibyście do niej dołączyć?
- Pewnie! - zgodziła się moja siostra.
- Poczekaj! Chcesz dołączyć do watahy zupełnie obcej wadery! - krzyknąłem oburzony.
- Tak. W czym problem? - zapytała. Nie miałem już siły na jej denne odzywki. - Oprowadzisz nas?
- Jasne! - odparła Danielle. - Gdzie najpierw?
- Macie tu góry? - zapytała Flosh.
- Tak, oczywiście.
- Super! Prowadź! - zawołała siostra.
Przez pół drogi, szedłem z tyłu, za waderami. One gadały, a ja nie wiedziałem co robić. Czy wtrącić się do rozmowy, czy może zaczekać, aż one coś do mnie powiedzą... Cichy i zamyślony. Nagle Danielle odwróciła się do mnie i powiedziała:
- Co taki cichy?
- A tak jakoś... - odpowiedziałem spuszczając łeb.
Dotarliśmy. Piękne góry... Na prawdę.
- Wspinamy się? - zapytała rezolutnie Flosh.
- Nie teraz. - odpowiedziałem cicho. - Na razie Dani nas oprowadza.
- No dobra...
Poszliśmy dalej. Do lasu liściastego.

Po całym dniu zwiedzania, alfa zaprowadziła nas do wolnej jaskini. Flosh położyła się na mchu i zasnęła. Wyglądała jak martwa. Ja czuwałem przy wejściu. Nie ma czasu na spanie. Nagle obok mnie pojawiła się alfa.
- Dlaczego tu przyszłaś? - zapytałem nie odrywając oczu z księżyca.
- Nie mogę spać... Od dawna. - odpowiedziała.
- Od kiedy?

<Dani?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz