Moi rodzice porzucili mnie i moje rodzeństwo. Jakoś sobie radziliśmy. Pewnego dnia. Rzuciłam pomysł, byśmy rozeszli się po świecie. Justin i Yasmine zgodzili się na to. Po długiej wędrówce dotarłam tu. Poszłąm szukać Alfy. Znalazłam Danielle, a ona mnie przyjęła. Poszłam obejść watahę. Zapoznałam się z członkami watahy. Najbardziej przypadli mi do gustu Danielle, Vektus i Daniel. Późnym wieczorem znowu spotkałam Daniela.
-Cześć Daniel!
-Cześć piękna, jak się masz?- Daniel flirtował ze mną. Postanowiłam odpowiadać mu równie dobrze.
-Super, a u śliczny?
-OK.-powiedział. Usiadłam koło niego.
-Hmm... Widzę, że musiałeś dużo ćwiczyć, by uzyskać taką wspaniałą sylwetkę....
-Dziękuję. Rzeczywiście dużo czasu spędzam na treningu. Ty też na pewno poświęcasz dużo czasu, by tak pięknie wyglądać.
- Bez przesady. Ja i piękna?!
<Daniel? ;3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz