piątek, 21 czerwca 2013

Od Danielle - CD historii Calvariama

Oprowadziłam rodzeństwo po terenach watahy. Po całym dniu wędrówki, zaprowadziłam ich do wolnej jaskini, sama poszłam do mojej. Położyłam się na legowisku i miałam zamiar tak przeczekać całą noc. W końcu, ostatnio spałam jakieś... dwa lata? Cóż, nie wiem, nie liczę. Ciągle rozmyślałam o tym nowym basiorze. Jak mu tam było... Calvariam? Tak, Calvariam. Nie ukrywam, bardzo mi się spodobał. Nie wiem tylko, czy odwzajemnia uczucia... Może go odwiedzę... Co mi tam. Wstałam i wyszłam na dwór. Dyskretnie przebiegłam do jaskini Calva.
Dlaczego tu przyszłaś? - zapytał.
- Nie mogę spać... Od dawna. - odpowiedziałam.
- Od kiedy?
- Od dwóch lat. - spojrzał na mnie zaskoczony.
- Czemu? - spytał z troską.
- Bo... Kiedy byłam szczeniakiem, moja mama rzuciła na mnie zaklęcie niezniszczalności. Miało one skutki uboczne i nie mogłam spać. Byłam u najlepszych szamanów na świecie, niestety, żaden nie zdołał zdjąć zaklęcia. - wyjaśniłam z nieskrywanym smutkiem.
- Wiesz, może Flosh spróbuje? Ona zna się na magii... - zaproponował. 
- Serio? - zapytałam z entuzjazmem. Pokiwał głową. Omal nie rzuciłam mu się na szyję. W końcu będę normalna! Ciekawe,jak zareaguje na to mój brat... Może lepiej, żeby o tym nie wiedział... Nagle Flosh się obudziła.
- Moglibyście być trochę ciszej? Próbuję spać... - mruknęła. Ja i Calvariam spojrzeliśmy na siebie. Nagle wybuchnęliśmy głośnym śmiechem. - Co was tak bawi? - pytała rozkojarzona wadera.

<<Calvariam, Flosh?>>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz